Żył w ziemi US człowiek imieniem Hiob. Był to mąż sprawiedliwy, prawy, bogobojny i unikający zła.
Księga Hioba 1,1 1127730+5
Zabierz, Panie, całą moją wolność,
moją pamięć, mój rozum i całą moją wolę,
wszystko, co mam i co posiadam.
Ty mi to, Panie, dałeś, Tobie to zwracam.
Wszystko jest Twoje.
Rozporządzaj tym według Twojej woli.
Daj mi tylko Twoją miłość i łaskę,
a to mi wystarczy.
Amen. Św.Ignacy Loyola
Poprzedni rozdział zakończyliśmy tym, że cała ludzkość z wyjątkiem Noego i jego najbliższej rodziny odeszła od Boga. Bóg nie mógł dopuścić do tego, żeby potomkowie niewiasty całkiem ulegli potomkom węża, musiał coś zrobić drastycznego. Bóg często używa drastycznych środków. Nastąpił wiec potop. Wszyscy znamy te piękną opowieść i nie będę się nią tu zajmował. Potop przeminął i ludzkość zaczyna wszystko od początku. Bóg poprzysiągł Noemu, ze już nigdy nie zgładzi całej ludzkości i na znak tego przymierza dal nam tęczę.
W potopie zginęli może wszyscy grzeszni ludzie, ale potop nie zgładził szatana. Przyjrzyjmy się wiec bliżej epizodowi z winnicą i pijanym Noem.(Rdz 9:20-27).
Na pierwszy rzut oka jest to całkiem niezrozumiała historia. Cham „ujrzał nagość swojego ojca”, poczym zawiadomił braci, a oni tyłem weszli do namiotu, żeby te nagość ojca ukryć i Noe przeklina Kanaana, syna Chama. Kilka rzeczy jest tu niezrozumiałych. Po pierwsze nie wydaje się, żeby nagość ojca była czymś niezwykłym dla dorosłych synów, nie myślę, żeby Cham aż szukał braci, żeby im to pokazać. Po drugie; dlaczego Noe przeklął Kanaana? Odpowiedzialność zbiorowa? Czemu syn miał cierpieć za grzechy ojca? Otóż ja jestem przekonany, ze w tym epizodzie stało się coś zupełnie innego, niż to widać na pierwszy rzut oka.
Najpierw drobna uwaga. Stosunki seksualne we wszystkich językach są zastępowane eufemizmami. Po polsku często mówimy kochać się, po angielsku make love. Podobnie tutaj, widzieć nagość swego ojca, znaczyło dopuścić się cudzołóstwa z jego żona, z własną matką. Porównajcie proszę to sformułowanie z rozdziałem 18. Księgi Kapłańskiej, np. werset 8 mówi: „Nie będziesz odsłaniać nagości swojej macochy, bo to jest nagość twojego ojca.” Także Kpl 20:17. Są to idiomy hebrajskie mówiące o współżyciu seksualnym. Dlatego to właśnie Noe przeklął Kanaana. Kanaan był owocem tego stosunku. Zapamiętajcie to imię, Kanaanejczycy będą się przewijali przez Biblie wielokrotnie, przysparzając Izraelitom wiele kłopotów.
Przekleństwo Noego tez wymaga wyjaśnienia. Ja to tak rozumiem, ze Noe stwierdza fakt, a nie rzuca klątwę na Kanaana. Jak już wcześniej mówiłem, łamanie praw, czy to w sferze fizycznej, czy duchowej pociąga za sobą pewne konsekwencje i Noe moim zdaniem po prostu stwierdza, ze Kanaan będzie przeklęty, gdyż grzechy rodziców mają swe konsekwencje i nie są bez wpływu na życie dzieci i ich następców. Kanaanejczycy w kulcie płodności, który wyznawali praktykowali sakralne współżycie seksualne miedzy matkami i dziećmi i Biblia tłumaczy, skąd się to wzięło. Pierwsze 5 ksiąg Starego Testamentu nazywane jest Torą, czyli Prawem. Niektóre z tych ksiąg, jak np. Powtórzonego Prawa, czy Kapłańska, czy fragment Księgi Wyjścia, gdzie Mojżesz przekazuje 10 przykazań rzeczywiście przypominają prawne przepisy. Ale Księga rodzaju tez jest prawem i to może bardziej skutecznie działającym. Same przepisy często nie wiele nam mówią i nie rozumiejąc ich często buntujemy się przeciw nim. Natomiast jak Izraelici czytali historię Chama, jakie konsekwencje ponoszą w związku z tym, że przekroczył on Pańskie nakazy, prawo przestaje być teoretycznym zbiorem paragrafów, a staje się żywym przewodnikiem i nauczycielem.
Dlaczego jednak Cham dopuścił się takiego występku? Chodziło tu o odebranie ojcu przewodnictwa. Mając stosunek seksualny z matką Cham chciał nabrać praw do przewodzenia swej rodzinie. Podobna sytuacja zaistniała na przykład wiele wieków później, na dworze Dawida. Jego syn, Absalom, gdy chciał go pozbawić władzy, publicznie, na tarasie „wszedł do nałożnic swego ojca” (2 Sm 16:21). Także później, gdy chciał obalić Salomona, starał się o zezwolenie na poślubienie Szunemitki Abiszag, ostatniej nałożnicy króla Dawida, swego ojca.
Kanaanejczycy przejęli ziemię, która była przeznaczona dla potomków Sema, prawowiernego i prawowitego spadkobiercy Noego. Ziemia Kanaan zapewne należałaby do całej rodziny Noego gdyby grzech na nowo nie skłócił jej i rozbił. Co tłumaczy nakaz Boga dla Izraela, gdy opuścili Egipt, aby osiedlili się w Ziemi Kanaanejskiej. To miała być ich ojczyzna, nieprawnie im zabrana przez potomków Kanaana. Tak to rozumieli Żydzi w czasach Jezusa, jak to opisuje np. Księga Jubileuszów, apokryficzne opowiadanie popularne w Palestynie w pierwszym wieku. Nakaz Boga, aby Izraelici osiedlili się w ziemi Kanaan nie był wiec niemoralny. Tym jednak zajmę się omawiając przymierze Boga z Mojżeszem.
Rozdział 10 Księgi Rodzaju to genealogie, ale warto im się przyrzec. Z pewnością są one interesujące dla Izraelitów, gdyż jest to ich genealogia, a także tłumaczy skąd pochodzą inne współczesne im narody. Ale i my powinniśmy się przyrzec im, aby lepiej zrozumieć wydarzenia biblijne, zwłaszcza niekończący się konflikt potomków kobiety z potomkami szatana.
Cham miał czterech synów, przynajmniej dwóch z nich dało początek narodom próbującym w przyszłości eksterminować potomków Sema. O Kanaanie już pisałem, natomiast drugie imię warte wspomnienia to Misraim. Misraim znaczy Egipt, tak to imię jest przetłumaczone np. w Revise Standard Version, tzw. RSV Bible, Biblii używanej w Kościele Katolickim w Stanach Zjednoczonych. Egipcjanie pochodzą od syna Chama. Dalej czytamy o Nemrodzie, który był ”pierwszym mocarzem na ziemi”, co znaczy po prostu, ze był tyranem. On panował w Babelu i zbudował Niniwę, stolicę Asyrii. Od jego potomków pochodzą Filistyni. Do potomków Chama należą więc Filistyni, Asyryjczycy i Babilończycy. Babilon nawiasem mówiąc to dzisiejszy Irak. Są to narody przez wieki usiłujące unicestwić potomków Sema.
Wśród potomków Sema należy zauważyć Ebra. Werset 21 rozdziału 10. Księgi Rodzaju nazywa Sema praojcem wszystkich Hebrajczyków. My często nie bardzo rozróżniamy te pojęcia, Semici, Hebrajczycy, Izraelici czy Żydzi. Tymczasem są to dość istotne różnice, jeżeli chcemy dobrze zrozumieć Biblię. Każdy Żyd jest Hebrajczykiem i Semitą, także należał do Izraela, ale Izraelczycy to było 12 pokoleń, Żydzi to tylko jedno z nich, pochodzące od Judy. Św. Paweł często umyślnie rozróżnia te pojęcia w swych listach.W czasach Jezusa Izraelczycy już nie istnieli, rozproszeni po całym świecie, pomieszani z innymi narodami, lub, jak np. Samarytanie, w najlepszym układzie częściowo tylko mogący wykazać swe Izraelskie pochodzenie. Właśnie od Ebra (Heber po łacinie) pochodzi nazwa Hebrajczycy. Potomkiem Sema jest tez Abram, którego Bóg nazwał Abrahamem.
Teraz przyjrzyjmy się epizodowi z wieżą Babel. Księga Rodzaju 11:4 mówi: „…zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób uczynimy sobie znak…” Znowu uwaga, w hebrajskim oryginale nie jest znak, tylko szem, imię. Tak to też tłumaczy Biblia Gdańska i Biblia Warszawska. Czyli powinno być: „…uczyńmy sobie imię…”. Jakie to ma znaczenie? Jest to znowu rebelia przeciw Semowi. Imię Sem to właśnie po hebrajsku Szem. Ludność ziemi znowu postanowiła zbudować sobie królestwo oparte na potędze militarnej i materialnej, przyjąć swoje własne imię i zbuntować się przeciw Szemowi i jego królestwu opartemu na oddaniu się prawdziwemu Bogu. Tak jak Cham chciał obalić władzę swego ojca i pierworodnego syna Sema i ustanowić swoje Imię, to samo ludzkość robi teraz. Znowu ludzkość osiągnęła podobny stan, jak przed potopem. Tylko, ze Bóg już nie może podjąć tak drastycznych środków jak wtedy, bo przysiągł, że tego nie uczyni. Cóż więc teraz zrobi? Pomieszał języki ludzi, aby nie mogli się już tak zjednoczyć w złym działaniu, i postanowił przez Abrahama przynieść zbawienie wszystkim ludziom.
Ja, nawiasem mówiąc, nie mogę się powstrzymać od porównania wieży Babel z Internetem. Znowu cały świat może się zjednoczyć w działaniu i niestety często to właśnie Internet jest środkiem używanym w złych celach. Wiem, ze internet może być i środkiem służącym do ewangelizacji i ja przecież pisze to, żeby zamieścić ten tekst na internecie, ale obawiam się, że internet jako całość przynosi więcej szkód niż pożytku. Ale to właśnie od nas zależy, czy tak być musi i co my z tym środkiem przekazu zrobimy, które strony będziemy odwiedzać, a które ignorować. Ewangelizować trzeba korzystając ze wszystkich dostępnych środków, św. Maksymilian już to zauważył i gdyby Internet był w jego czasach, na pewno korzystałby on z niego.
Na koniec jeszcze jedna uwaga. Od Adama i Ewy przez cały okres historii ludzkości aż po dzisiejszy dzień ludzkość popełnia ciągle ten sam grzech. Zamiast się oddać w opiekę naszemu Stworzycielowi, który wie najlepiej, co jest dla nas dobre i czego potrzebujemy, my, z uporem godnym lepszej sprawy, eksperymentujemy z naszym życiem i jak już dobrze narozrabiamy próbujemy się ratować przez organizacje międzynarodowe, które są same często odpowiedzialne za cały ten bałagan. A wystarczy po prostu oddać się w opiekę Bogu i zacząć postępować tak, jak On nam nakazuje, bo jego nakazy są tylko dla naszego dobra. My jednak ciągle sami sobie chcemy być bogami. Smutna jest ta głupota ludzkości.
Zobaczmy więc co następuje po epizodzie z wieżą Babel. Znowu genealogia, tym razem wiodąca wprost do Abrahama. I na początku rozdziału 12. obietnica Boga: Uczynię z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje IMIĘ rozsławię… Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi. Ale Abraham bliżej zajmiemy się w trzecim rozdziale.
Alleluja.pl (c) Copyright by polonus 2002 A.D.
Żeby odwiedzić stronkę Inki, a naprawdę warto, możesz kliknąć na ten baner:
Jeżeli pragniesz pomóc szerzyć Słowo Boże, zamieść baner mojego serwisu. Oto kod do wklejenia na stronę:
Klikając na któryś z poniższych banerów pomagasz innym znaleźć moją stronę. Tam też możesz odnaleźć inne interesujące witryny, zajmujące się podobną tematyką.