www.
polonus
.Alleluja
.pl
Image Hosted by PicturePush

Teraz jest nas 11, a było dotąd 1127738

Nie bądź obojętny. Zobacz czym naprawdę jest aborcja. ZDJĘCIA ZAMORDOWANYCH DZIECI. Uprzedzam! drastyczne! Ale jak masz serce, jak masz odrobinę ludzkich uczuć, odmienią Twoje życie.

Menu

Zapraszam na FORUM

gadu-gadu Skype SKYPE

POSŁUCHAJ TERAZ
SŁOWA BOŻEGO.
BIBLIA AUDIO

Rozważania

  • Dlaczego pościmy?
  • Maryja, Królowa i Pośredniczka.
  • Dlaczego antykoncepcja jest złem?
  • Prawdziwy "Święty Graal". Rozważania o Eucharystii, Męce Pańskiej i Zaginionym Kielichu.
  • Czas.
  • Dlaczego jestem nietolerancyjny?
  • Arka Przymierza
  • Sola Fide
  • Antysemityzm i głupota
  • Homoseksualizm
  • Inkwizycja
  • Znak w Kanie Galilejskiej
  • Ty jesteś Skała.
  • Relikwie
  • Kim jest Jezus?
  • O antykoncepcji bez cytatów z Biblii
  • Trójca Święta
  • Siedem ostatnich Słów Jezusa
  • Więcej rozważań na tematy biblijne
  • Rozważania o Biblii

  • Rozdział pierwszy.
    Przymierze Boga z Adamem.
  • Rozdział drugi
    Przymierze Boga z Noem.
  • Rozdział trzeci
    Przymierze Boga z Abrahamem.
  • Rozdział czwarty
    Od Abrahama do Mojżesza
  • Część Piąta.
    Mojżesz
  • Czesc szósta.
    Przymierze z Dawidem.
  • Część siódma.
    Nowe Przymierze
  • SOLA SCRIPTURA
    Czy Biblia spadła z nieba?
  • Jak czytać Biblię?
  • Jak czytać Biblię?
  • Świadectwa

  • Moja droga. Świadectwo.
  • Moja pielgrzymka z Papieżem do Krakowa
  • Świadectwo Darka
  • Świadectwo Inki
  • Świadectwo Rafała
  • Świadectwo Marysi
  • Świadectwo Agaty
  • Świadectwo Renaty
  • Świadectwo Marka Błaszkowskiego
  • LOGICZNE ARGUMENTY ZA TYM, ŻE BÓG ISTNIEJE

  • Bóg istnieje, bo wszystko się zmienia
  • Bóg istnieje, bo wszystko ma przyczynę
  • Bóg istnieje, bo wszechświat nie musi.
  • Argument Czwarty. Stopniowanie doskonałości
  • Argument piąty. Bóg istnieje, bo świat musi mieć swego architekta.
  • Argument szósty. Bóg istnieje, bo wszechświat ma początek.
  • Zakład Pascala
  • Bóg istnieje ponieważ wszyscy robimy osądy moralne
  • Bóg istnieje, ponieważ wszyscy odczuwamy niezaspokojoną potrzebę.
  • Bóg istnieje, bo istnieje muzyka Bacha.
  • KATECHIZM KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO

    BIBLIA DO
    ZAINSTALOWANIA NA
    TWOIM KOMPUTERZE

    NAUCZANIE PAPIEŻY. Encykliki, homilie, listy

    ARCHIWUM

  •  2003 GRUDZIEŃ
  •  2004 STYCZEŃ
  •  2004 LUTY
  •  2004 MARZEC
  •  2004 KWIECIEŃ
  •  2004 MAJ
  •  2004 CZERWIEC
  •  2004 LIPIEC
  •  2004 SIERPIEŃ
  •  2004 WRZESIEŃ
  •  2004 PAŹDZIERNIK
  •  2004 LISTOPAD
  •  2004 GRUDZIEŃ
  •  2005 STYCZEŃ
  •  2005 LUTY
  •  2005 MARZEC
  •  2005 KWIECIEŃ
  •  2005 MAJ
  •  2005 CZERWIEC
  •  2005 LIPIEC
  •  2005 SIERPIEŃ
  •  2005 WRZESIEŃ
  •  2005 PAŹDZIERNIK
  •  2005 LISTOPAD
  •  2005 GRUDZIEŃ
  •  2006 STYCZEŃ
  •  2006 LUTY
  •  2006 MARZEC
  •  2006 KWIECIEŃ
  •  2006 MAJ
  •  2006 CZERWIEC
  •  2006 LIPIEC
  •  2006 SIERPIEŃ
  •  2006 WRZESIEŃ
  •  2006 PAźDZIERNIK
  •  2006 LISTOPAD
  •  2006 GRUDZIEŃ
  •  2007 STYCZEŃ
  •  2007 LUTY
  •  2007 MARZEC
  •  2007 KWIECIEŃ
  •  2007 MAJ
  •  2007 CZERWIEC
  •  2007 LIPIEC
  •  2007 SIERPIEŃ
  •  2007 WRZESIEŃ
  •  2007 PAŹDZIERNIK
  •  2007 LISTOPAD
  •  2007 GRUDZIEŃ
  •  2008 STYCZEŃ
  •  2008 LUTY
  •  2008 MARZEC
  •  2008 KWIECIEŃ
  •  2008 MAJ
  •  2008 CZERWIEC
  •  2008 LIPIEC
  •  2008 SIERPIEŃ
  •  2008 WRZESIEŃ
  •  2008 PAŹDZIERNIK
  •  2008 LISTOPAD
  •  2008 GRUDZIEŃ
  •  2009 STYCZEŃ
  •  2009 LUTY
  •  2009 MARZEC
  •  2009 KWIECIEŃ
  •  2009 MAJ
  •  2009 CZERWIEC
  •  2009 LIPIEC
  •  2009 SIERPIEŃ
  •  2009 WRZESIEŃ
  •  2009 PAŹDZIERNIK
  •  2009 LISTOPAD
  •  2009 GRUDZIEŃ

  • LINKI DO CIEKAWYCH STRON

  • ANOREKSJA
  • ANGELUS
  • KATOLIK
  • MATEUSZ
  • HYDROSOLAR
  • RELIGIA
  • FRONDA
  • OPOKA
  • ŚWIADKOWIE JEHOWY POD LUPĄ
  • SPOWIEDŹ
  • PASCHA
  • MEDJUGORIE
  • MATI 1977
  • BARNABA
  • ELIASZ
  • ZA OCEANEM
  • KATOLICKA POLONIA
  • DUSZPASTERSTWO AKADEMICKIE "SODA"
  • DUSZPASTERSTWO AKADEMICKIE "BECZKA"
  • INKA
  • KONIE JOANNY CHLEBOWSKIEJ-KRAUSE
  • FRONDA
  • RAZ W ŻYCIU. KONSULTANCI ŚLUBNI
  • TEOLOGIA
  • TEOLOGIA mp3
  • Gabriela Bossis "ON i ja"
  • Strona Kasi chorej na gangliozydozę gm1.
  • TABLICZKA SUMIENIA
  • APOSTOŁ
  • DobraNowina.com
  • ZAUFAJ.PL
  • VIII LO w KRAKOWIE
  • Sivis Amariama

  • Weather Forecasts | Weather Maps | Weather Radar

    Weather Forecasts | Weather Maps | Weather Radar


    1127738+ 11

    Żył w ziemi US człowiek imieniem Hiob. Był to mąż sprawiedliwy, prawy, bogobojny i unikający zła. Księga Hioba 1,1 1127738+11

    Zabierz, Panie, całą moją wolność, moją pamięć, mój rozum i całą moją wolę, wszystko, co mam i co posiadam. Ty mi to, Panie, dałeś, Tobie to zwracam. Wszystko jest Twoje. Rozporządzaj tym według Twojej woli. Daj mi tylko Twoją miłość i łaskę, a to mi wystarczy. Amen. Św.Ignacy Loyola
    Zapraszam również bardzo serdecznie na FORUM.

    ANGELUS, TABLICZKA SUMIENIA, APOLOGETYKA, BIBLIA, KATECHIZM , WYWIAD_Z_THOMASEM_HOWARDEM, WYWIAD_ZE_SCOTTEM_HAHNEM i fragment książki "W DOMU NAJLEPIEJ" , SŁOWA JANA PAWŁA;mp3, CZYTANIA : DZISIEJSZA EWANGELIA AUDIO, NOWY TESTAMENT AUDIO, NOWY TESTAMENT MP3, BIBLIA TYSIĄCLECIA MP3, WWW.HIOB.US, ZAPRASZAM W PODRÓŻ DOOKOŁA USA.
    ENGLISH: MASS TIMES, CATHOLIC_ANSWERS Apologetical Radio, EWTN Catholic Radio and TV LIVE, EWTN ARCHIVES, "THIS ROCK" Apologetical Magazine online, "THE JOURNEY HOME" to the Catholic Church


    Moja pielgrzymka z Papieżem do Krakowa

    Pielgrzymka do Krakowa



    W związku z przyjazdem Jana Pawła II do Krakowa także i ja chciałem przyjechać,żeby wraz z nim pielgrzymować, a także wyprosić za wstawiennictwem Najświętrzej Maryi Panny i Św. Maksymiliana Kolbe radio katolickie po angielsku w Stanach Zjednoczonych.Była to moja prywatna intencja. Chciałbym się podzielić z Wami moimi wrażeniami z tej pielgrzymki.

    Wyleciałem z Nowego Jorku samolotem Lotu 13-go sierpnia. Akurat na ten dzień udało mi się zdobyć bilet. To, że 13 dzień każdego miesiąca jest dniem Maryi jest oczywiście zwykłym przypadkiem. Jednym z kilkunastu, jakie mi się przydarzyły podczas tego pielgrzymowania. Nawiasem mówiąc właśnie dlatego, że Maryja pragnęła modlitw o nawrócenie Rosji, staram się pomagać w miarę możliwości misjonarzom pracującym w państwach byłego Związku Radzieckiego. Wspominam o tym tylko dlatego, że właśnie w związku z tym trafił mi się kolejny przypadek. Ale po kolei...

    Wylądowałem na Okęciu 14-go sierpnia, pierwszym ekspresem pojechałem do Krakowa i po przyjeździe zapytałem mamy, czy nie wie, gdzie jeszcze jest msza, bo akurat "przypadkiem" było święto Maksymiliana Kolbe. Mama powiedziała mi, że w kościele Franciszkanów za godzinę będzie comiesięczna msza w intencji misjonarzy i tych, co wspomagają misje i spotkanie z misjonarzem. Poszliśmy więc, msza była koncelebrowana przez trzech księży, było piękne kazanie o Św. Maksymilianie i o tym, jak on doceniał potrzebę misji i widział, jaką rolę w ewangelizacji mogą odgrywać środki społecznego przekazu. Po mszy mieliśmy spotkanie z księdzem, który właśnie wrócił z kontynentu amerykańskiego, z Boliwii i Meksyku. Potem ojciec Piotr poprosił mnie, żebym i ja powiedział parę słów o tym radiu katolickim, a raczej o jego braku. Tzn. radio jest, bardzo dobre, założone przez Matkę Angelicę, możecie go posłuchać na www.ewtn.com,ale kto słucha radia przez internet? Albo krótkie fale? A są to praktycznie jedyne możliwości, poza kilkoma słabymi stacjami w zakresie fal średnich. Tymczasem fundamentaliści, baptyści i tzw. "Bible Christians" mają praktycznie wszędzie mocne stacje na UKF-ie, można ich słyszeć w każdym zakątku Stanów Zjednoczonych. Dla tych, którzy nie rozumieją, co za różnica, przecież to tez chrześcijanie, chciałem tylko wyjaśnić, że w ekstremalnej formie uważają oni, że Kościół Katolicki jest sektą wiodącą do potępienia, papież jest antychrystem i Apokalipsa św. Jana mówiąc o nierządnicy mówi o Kościele Katolickim. W związku z tym o papieżu i Kościele mówią tylko wtedy, jak znajdą cos skandalizującego. Także członkowie ich kościołów składają się w dużym stopniu z byłych katolików, często nieznających dobrze swojej wiary. Dlatego tak mi leży na sercu to ogólnoamerykańskie radio. Teraz jest nowa możliwość, powstało radio satelitarne, ponad 100 kanałów,muzyka,sport,pogoda,i oczywiście Bible Christians, tylko nas znowu nie ma. Stąd ta moja prywatna intencja. Wierzę, że św. Maksymilian może nam to wymodlić. EWTN będzie rozmawiać z ludźmi od "satelity" pod koniec września, może się zgodzą, ale i Was proszę o modlitwy w tej intencji. Po spotkaniu poszedłem szybko spać, bo następnego dnia było święto Wniebowstąpienia i chciałem pojechać do Kalwarii Zebrzydowskiej.

    15 sierpnia. Wstaliśmy chyba koło czwartej rano, żeby zdążyć na mszę do kościoła Zaśnięcia NMP. Byłem z mamą na porannej mszy, potem wraz z "kompaniami" pomaszerowaliśmy do klasztoru, gdzie o 10:30 była "główna" msza, po której było połączenie z Castel Gandolfo i usłyszeliśmy słowa Jana Pawła II: "...jak Pan Bóg pozwoli- już wkrótce dołączę do kalwaryjskich pątników...".Pan Bóg pozwolił.... Nawiasem mówiąc pogoda była okropna. Przepiękne suknie druhen Maryi były ubłocone po pas, a podczas rozdania Komunii Św. oberwała się chmura. Albo krętacz się wściekał, albo nasz Ojciec w niebie chciał nas dobrze ochrzcić przed wizytą papieską. Nawet baliśmy się, że nie zobaczymy Ojca Św. z powodu parasoli, ale na kwadrans przed transmisją deszcz przestał padać. Kto nie był nigdy podczas takich uroczystości tego gorąco zachęcam, niesamowite wrażenie, zwłaszcza, że tak wiele jest ludzi młodych. Po mszy wróciliśmy do Krakowa. Wcześniej jeszcze spotkały mnie dwie miłe rzeczy, poznałem Otisanę, wielu z Was ją zna z Opoki. Jest ona jedyną osobą z naszej rodziny czatowej, która miała wątpliwe szczęście zobaczyć mnie osobiście. Drugą rzeczą była wspaniała wiadomość, że otrzymałem w prezencie zaproszenie do Łagiewnik do wnętrza Bazyliki. I prawdę mówiąc nie wiem, jak się to stało. Boże Miłosierdzie w działaniu. Miałem też zaproszenia do obydwu sektorów na zewnątrz Bazyliki. Ciekawy byłem, kogo Pan postawi na mojej drodze, żeby je przekazać....

    16. sierpnia. Zaproszenie na lotnisko oczywiście też miałem, więc pojechałem dość wcześnie. W autobusie spotkałem młodą zakonnicę, Urszulankę, która przyjechała specjalnie z Ukrainy zobaczyć Ojca Św. Zapytałem, czy będzie w Łagiewnikach, ale odrzekła, że nie, bo nie ma zaproszenia. Gdy jej zaproponowałem, że jej dam jedno, bardzo się ucieszyła, ale powiedziała, że da je siostrze przełożonej. Tak więc problem mi się rozwiązał, oba zbyteczne zaproszenia znalazły dobrych odbiorców. Później, już w środku znowu spotkałem tę siostrę, jak szukała czegoś. Zapytałem, czy mogę pomóc, a ona odpowiedziała mi, że szuka sektora 6 P. Ja na to, że tu nie ma sektorów, kto pierwszy, ten lepszy, ale ona pokazała mi swoje zaproszenie i rzeczywiście... Miała sektor...ale nie 6 P tylko VIP. Miała wejściówkę dla VIP-ów, na ławeczkę. Powiedziałem jej, że jest Bardzo Ważną Osobą i musi przejść do przodu, na miejsca siedzące. Szkoda, że nie widzieliście jej miny:))). Tak, ostatni będą pierwszymi.... Jak sama ceremonia powitalna wyglądała nie będę opisywał, myślę, że widzieliście to albo osobiście, albo w telewizji. Ojca Św. widziałem dobrze przez lornetkę w oknie samolotu i jak wychodził, na ziemi już głownie widziałem plecy dzielnych redaktorów TVP, ale czasami udało mi się dojrzeć Ojca Św. między nimi. Dziwna rzecz, ale pan prezydent cały czas był widoczny...Hmmm...Ten zawsze się umie ustawić... . Wieczorem jak wracałem od sióstr Urszulanek, gdzie zawiozłem zaproszenia "załapałem" się na jazdę w kolumnie samochodów z papamobilem. Papieski samochód i te wiozące dziennikarzy parkowały prawdopodobnie co noc na Mogilskiej, w siedzibie policji i właśnie przejeżdżali koło poczty głównej, najpierw radiowóz na sygnale, potem papamobil i 2 auta dziennikarzy, znowu radiowóz i ja za nimi tatowym cinquecento, skręciliśmy w Kopernika, do Ronda Mogilskiego i oni pojechali dalej, a ja wjechałem w Osiedle Oficerskie, gdzie mieszkają moi rodzice.

    17. sierpnia. Znowu pobudka o czwartej . Pojechałem do Łagiewnik taksówką, bo nie byłem pewny, czy komunikacja miejska mnie dowiezie na czas. Pod Bazyliką byłem przed piątą i wszedłem do środka jako jeden z pierwszych. Niesamowite wrażenie. Pierwszy raz byłem na mszy papieskiej. Ojca Św. widziałem tylko w Rzymie w 2000 roku na placu Św. Piotra, ale z daleka . A teraz byłem świadkiem historii, nie więcej niż 20 m od Ojca Św., w tej cudownej Bazylice. Nie da się tego opisać, to trzeba przeżyć. Nie wiem ,czym sobie zasłużyłem na taki zaszczyt, przed przyjazdem do Polski nie byłem pewien, czy będę mógł uczestniczyć w jakichkolwiek uroczystościach poza mszą na Błoniach. A raczej powinienem powiedzieć, że wiem, że nie zasłużyłem i że było wiele osób godniejszych tego zaszczytu. Ale Bóg w swoim miłosierdziu tak pokierował moimi losami, że mogłem być naocznym świadkiem tej wspaniałej uroczystości.

    Trochę żałuję, że nie miałem ze sobą aparatu fotograficznego. Celowo jednak nie wziąłem go do Polski, bo nie chciałem być „reporterem”, ale pielgrzymem. Chciałem przeżywać całym sercem tę pielgrzymkę, a nie koncentrować się na upamiętnianiu scen, widoków i osób. Aparat fotograficzny przeszkadza w rozmodleniu i pewnie dobrze, że go nie miałem, ale pamięć ludzka jest zawodna i dlatego trochę żal, że nie mam takiej pamiątki z tego cudownego spotkania z Ojcem świętym.

    W nocy z 17. na 18. sierpnia modliłem się z wieloma innymi pielgrzymami w kościele Św. Trójcy, czyli Dominikanów, pomodliłem się przy grobie Św. Jacka w dniu jego święta, o północy byłem w bazylice świętych Piotra i Pawła ,gdzie całonocne czuwanie miał ruch Światło-Życie, i była msza św., potem udałem się w stronę Błoń, gdyż znowu dzięki życzliwości często nieznanych mi osób i Bożemu Miłosierdziu miąłem doskonałą wejściówkę, w sektorze C1, na ławeczkach. Parę minut po piątej już byłem na miejscu i wraz z rosnącym tłumem oczekiwałem Ojca Św. Sama msza była znowu niezwykłym przeżyciem. Byłem zaraz za sektorem VIP-ów, bardzo blisko, a przez lornetkę mogłem dostrzec każdą zmarszczkę na twarzy Ojca Św. Koło mnie "przypadkiem " usiadł zakonnik, Paulin z Jasnej Góry, kierowca generała zakonu Paulinów. Oczywiście zaraz go poprosiłem o modlitwy w intencji tego amerykańskiego radia. Albo najlepiej o mszę. Nie bardzo jak miał się ode mnie odpędzić, nie było drogi ucieczki. Po paru godzinach w końcu przekonałem go, że nie jestem wariatem i że pomysł jest wartościowy ,zapytał tylko, kiedy planuję pobyt na Jasnej Górze i czy bardziej odpowiada mi 7 rano, czy 15:30. Tak się przyzwyczaiłem do wstawania, że wybrałem siódmą.

    19. sierpnia, poniedziałek. Dzisiaj Kalwaria. Tak mnie rozpuściły moje zaproszenia z poprzednich dni, że niemalże byłem rozczarowany, że tym razem jestem w sektorze na zewnątrz. Ale cieszę się ,że mogłem być tam i zobaczyć, jak się odbiera uczestnictwo w takiej formie, jak Ojca Św. widać tylko na ekranie .Ale także takie współuczestniczenie z Nim jest niesamowitym, wspaniałym przeżyciem. Po mszy odśpiewaliśmy przepiękną pieśń:


    Matko przed Twoim obrazem,
    Może już ostatnim razem,
    Może już Cię nie zobaczę,
    Pozwól , niech się dziś wypłaczę.

    Matko, ja się stąd nie ruszę,
    Ciężki ból ściska mą duszę;
    Jakże się z myślą pogodzić,
    Od swej Matki już odchodzić.

    Lecz muszę iść za mym losem,
    Pożegnać Cię rzewnym głosem,
    Wzniesionym przed Twym obliczem,
    Matko, czy mnie puścisz z niczem?

    Czyż mi nie dasz, o com prosił?
    Chcesz, bym smutek stąd wynosił?
    Matko, czyż mam w swej potrzebie
    Bez pomocy iść od Ciebie?

    Błogosław mnie, Matko droga,
    W Imię Ojca, Syna, Boga!
    Niechaj idę w świat daleki
    Zawsze z Tobą, na wiek wieki.


    Czyż nie piękne słowa? I jakby napisane specjalnie dla Ojca Św., albo dla mnie.

    Po mszy chciałem szybko wrócić do Krakowa, ale nie było to takie proste, szosa była zamknięta i musiałem jechać objazdem ,nawiasem mówiąc przez Sułkowice i Rudnik, miejscowości rodzinne moich teściów. W Krakowie zamieniłem cinquecento na jelcza i pojechałem na lotnisko . Tam już byłem późno, więc jak papież przyleciał widziałem tylko plecy tych, co siedzieli innym na barana i las chorągiewek, mimo, że stałem na stołeczku. Dopiero jak Ojciec Święty był przy wejściu do samolotu i odwrócił się jeszcze, żeby nas pobłogosławić ,zobaczyłem Go po raz ostatni. Samolot kilkakrotnie przeleciał nad nami, zanim w końcu oddalił się na dobre, ale mnie nie chciało się iść. Długo jeszcze stałem tam, przyglądając się radosnym zabawom, śpiewom i tańcom krakowskiego Neokatechumenatu. W końcu i ich poproszono o opuszczenie terenu i poszedłem do autobusu i wróciłem do domu. Jan Paweł II wrócił do Watykanu, ale ja miałem jeszcze parę dni...

    20.sierpnia,wtorek. Dziś zaplanowałem odwiedzić miejsce męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana. Ale żeby tradycji stało się zadość wstałem znowu przed świtem, zawiozłem tatę na działkę i pojechałem odwiedzić brata stryjecznego, który jest proboszczem w parafii Malec, niedaleko Oświęcimia. Tam spędziłem wspaniały dzień, zaczynając od porannej mszy, potem głownie przegadałem z katechetą pół dnia,(pozdrawiam Cię, Andrzeju) .On i jego urocza żona są wspaniałymi ludźmi i niejeden ośrodek wielkomiejski mógłby pozazdrościć Malcowi takich nauczycieli. Stamtąd pojechałem do obozu Auschwitz i pomodliłem się w drzwiach celi, gdzie św. Maksymilian był głodzony przez 2 tygodnie, zanim nie dobili go kaci zastrzykiem z trucizną. W drodze powrotnej w Wadowicach kupiłem te wspaniałe kremówki papieskie, oczywiście po dokładnym wybadaniu, gdzie są te najlepsze, bo "podróbek" nie brakuje! Wieczorem odwiedziłem jeszcze jedną wspaniałą osobę, podziękować za te wspaniałe zaproszenia, dzięki którym mogłem tak blisko być Ojca Świętego.

    21.sierpnia,aby tradycji stało się zadość wstałem przed świtem i pojechaliśmy z rodzicami do Częstochowy. Musiałem przecież odwiedzić moją Królową i Mamę. I musieliśmy zdążyć na siódmą na mszę w intencji radia satelitarnego. Po powrocie do Krakowa poszedłem jeszcze do Dominikanów i na Wawel, do Katedry, pomodlić się przy relikwiach św. Stanisława i św. Jadwigi. Wieczorem jeszcze ostatnie pożegnania z rodziną a...

    22.sierpnia wyjazd. Zacząłem oczywiście od mszy, bo po pierwsze zawsze jak mogę to idę, a poza tym akurat było święto NMP Królowej, no i czekał mnie lot, a ja tak do końca nie jestem przekonany, że samoloty potrafią latać. Potem Intercity do Warszawy i na koniec znalazłem wspaniałe miejsce na lotnisku gdzie można oczekiwać na samolot. Kaplica lotniskowa. Cichutko, w skupieniu , przed Tabernakulum, dziękowałem Panu za te wspaniałe chwile. Chciałoby się powtórzyć za papieżem: Żal odjeżdżać... .

    Ja Cię żegnam, Matko droga,
    Niech odejdzie wszelka trwoga.
    Niechaj wracam do swej chatki
    Jak od ukochanej Matki.

    Dziękuję Ci, Panie, i Tobie, Matko.

    Piotr "Hiob", Charlotte,NC 28. sierpnia 2002.

      Alleluja.pl        (c) Copyright by polonus 2002 A.D.





    Żeby odwiedzić stronkę Inki, a naprawdę warto, możesz kliknąć na ten baner:

    ON Kocha Ciebie - DZIŚ! Dobrze że jesteś!


    Jeżeli pragniesz pomóc szerzyć Słowo Boże, zamieść baner mojego serwisu. Oto kod do wklejenia na stronę:

    <center><a href="http://www.polonus.alleluja.pl" target="_Top">
    <img src="http://polonus.alleluja.w.interia.pl/polonus.gif" alt="Hiob - zaprasza!!!"></a></center>

    A tak będzie on wyglądał:

    Hiob - zaprasza!!!


    Dziękuję!




    Weather Forecasts | Weather Maps | Weather Radar

    Weather Forecasts | Weather Maps | Weather Radar

    Klikając na któryś z poniższych banerów pomagasz innym znaleźć moją stronę. Tam też możesz odnaleźć inne interesujące witryny, zajmujące się podobną tematyką.

    Największy Katolicki Ranking Stron RELIGIA katolicka stronka topAPOSTO£ - ranking stron chrze¶cijañskich Katolickie strony gór±